5. Wrocław Lean Coffee – o stratach, błędach i.. winie.

Za nami kolejne spotkanie. Lato w pełni więc zamiast biura na miejsce spotkania wybraliśmy jeden z wrocławskich beach barów. Dopisały pogoda, frekwencja i dyskusja. A o czym? O stratach i między innymi o tym, że błąd nie musi oznaczać winy oraz jak zrobić z błędu okazję do rozwoju. 

Spotkanie poświęciliśmy tematowi głęboko zakorzenionemu w leanie – zapobieganiu stratom i marnotrawstwom. Zapobieganie czemuś, co występuje w każdym środowisku pracy, a w pracy intelektualnej i kreatywnej jest o tyle niebezpieczne, że w większości przypadków, pozostaje długo niewidoczne. Rzadziej niż w produkcji dóbr fizycznych znamy konsekwencje finansowe strat a ponadto, nadal często bagatelizujemy negatywny wpływ strat na ludzi.  

Po prezentacji typów strat, ich potencjalnych wskaźników i sugestii zapobiegania, przeszliśmy do dyskusji w formacie Lean Coffee. Jednym z najciekawszych był temat o tym, że.. 

Nie każdy błąd to strata a raczej droga do rozwoju.

Dyskusja zaczęła się od tego, co rozumiemy przez stratę i błąd. Od naszych naturalnych interpretacji. Subiektywnych interpretacji. Pojawił się też wątek językowy. Angielskie terminy takie jak „waste” czy „defect” mogą być tłumaczone na polski na kilka sposobów. Strata czy marnotrawstwo? Defekt jakościowy, czy błąd ludzki? W zależności od kontekstu mogą znaczyć bardzo różne rzeczy. W odniesieniu do kultury organizacyjnej mogą pociągać za sobą bardzo różne konsekwencje. 

Padło pytanie czy przy wdrażaniu leana, po prostu listuje się i redukuje przyczyny błędów. Nie. Trzeba się zastanowić, spróbować poznać przyczynę podstawową i cały czas mieć w głowie coś z filozofii leanu, która mówi o szacunku dla ludzi i o tym, że.. 

Błąd nigdy nie ma nazwiska.

Leanowy przywódca rozumie, że z pozoru oczywiste niedociągnięcie „juniora” ma głębszą przyczynę i to zwykle przyczynę systemową – brak szkolenia, wsparcia, niejasne instrukcje, konstrukcję systemu, który na błąd pozwala. Powinien zadać zespołowi pytanie czy powtórzenia błędu można uniknąć przez odpowiednią adaptację systemu.  

Co często jest nierozumiane w branży kreatywnej i intelektualnej, nie możemy skupiać się na redukcji wszystkich błędów za każdą cenę, bo tym samym ograniczylibyśmy sobie opcje, możliwości rozwoju produktu i okazje do nauki. Wystąpienie błędu a szczególnie powtórzenie tego samego błędu, powinno być pierwszym etapem wspólnej pracy nad wyciągnięciem lekcji. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale ważne by dbać o kulturę, gdzie otwarcie można się przyznać do błędu, gdzie spotka się to z szacunkiem grupy i docenieniem pokory, a nie strachem i szukaniem winnych. (Dzięki Michał!) 

To tylko kawałek dyskusji, za którą serdecznie wszystkim dziękuję. Spotkanie w beach barze miało miłą atmosferę ale też miało swoje minusy (głośne tło itp.) więc z chęcią dowiem się jakie macie sugestie na przyszłość!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.